Project Management z każdej strony – bo z każdej jest ciekawy!
W: PM's tips
16 sie 2010Końcowy feedback nt. zrealizowanego właśnie projektu prowadzicie wszyscy, a jak nie prowadzicie – to zacznijcie
Ale czy staracie się, aby te lessons learned były w pełni obiektywne? Może się przecież zdarzyć, że część spływających uwag od interesariuszy projektu może dotyczyć nas – PMów. Dlatego zbierając taki feedback zapewnijmy wszystkim zainteresowanym spokojne i bezpieczne warunki do przedstawienia wniosków. Może takie spotkania powinny być prowadzone przez inne osoby w firmie, a nawet osoby zewnętrzne? Dobrze byłoby się dowiedzieć uczciwie od innych co zrobiliśmy źle (lub co mogliśmy zrobić lepiej).
6 komentarzy do PM’s tips – uczciwe lessons learned
Zaba
Sierpień 17th, 2010 at 10:33
Co prawda to prawda Sławo – uczciwe lessons learned sa wazne, ale w wiekszosci przypadkow (przynajmniej u mnie w firmie) jesli projekt zakonczy sie sukcesem nikomu juz nie chce sie przypominac co bylo zle, wazne ze zakonczony – zamkniety. Druga sprawa to brak czasu – konczysz jeden projekt, a nastepny juz do Ciebie „puka”.
Lessons learned sa skrupulatnie spisywane jesli jest duza „obsuwka” czasowa (projekt stoi w miejscu juz pol roku i nie wydaje sie aby ruszyl dalej) lub projekt jest na drodze do kleski.
PS Spoko idea PM’s tips – good job
Mariusz Kapusta
Sierpień 17th, 2010 at 22:56
Ja trzymam się zasady – lessons learned są dla PMa, a później dopiero dla organizacji. Jeżeli ja się nie projekcie nie nauczę to inni też na pewno nie.
A rzeczywistość i zdrowy rozsądek w pewnych organizacjach, o słabo rozwiniętej kulturze pod kątem nauki na błędach, nakazuje zachowanie „soczystych” kawałków dla siebie.
Bez wsparcia organizacji z góry lessons learned, a tym bardziej uczciwe nie powstaną, bo po prostu nikt nie ma w tym interesu. PM ma robić kolejny projekt, a managerów i tak to nie obchodzi. Organizacja zamiast się poprawiać topi sporo pieniędzy robiąc te same błedy raz jeszcze. Smutne
, ale samo życie.
Jakięś rozwiązanie? Znaleźć sposnora na wdrożenie lessons learned w organizacji i wdrożyć jako projekt. Myślę, że tutaj zwrot z inwestycj będzie zauważalny bardzo szybko.
Slawomir Blacharz
Sierpień 18th, 2010 at 02:25
@ Zaba
I zgadzam się z Tobą, że zazwyczaj jest tak, że jak jest dobrze – to jest dobrze i nikt nie myśli o złych aspektach projektu. Ale zawsze może być lepiej
Podobnie jak Mariusz poniżej uważam, że LL są głównie dla PMów. Organizacje nie chcę lub nie potrafią jeszcze korzystać z tej wiedzy. Może spróbuj wpłynąć na IBM’a
@ Mariusz
W moim wpisie chodziło mi bardziej o zbieranie opinii nt. samego PM’a i jego pracy. Ja dość często odczuwam, że zespół projektowy (lub poszczególne osoby) nie mówi wszystkiego. Przyczyn może być wiele. Ale mi zależy bardzo na tym aby usłyszeć krytykę. To jest bardziej uczące niż poprawnie zrealizowany projekt. Dlatego zapewnienie innym takiego bezpieczeństwa w tworzeniu LL jest pomocne.
Pozdrawiam,
Sławek
Lipa
Sierpień 18th, 2010 at 15:24
No to co w większości zespołów byś usłyszał, to to że źle zaplanowałeś prace, bo mieli problemy z utrzymaniem terminów…
Generalnie najlepsza nauka jest na projektach w których są problemy i idą jak po grudzie. Szkoda, że żadna z wspaniałych książek (PMBOK, P2) pomija ten temat dalekim łukiem
Slawomir Blacharz
Sierpień 18th, 2010 at 20:07
Planowanie pracy zazwyczaj odbywa się z resztą zespołu. Dlatego takie problemy to trochę inny temat.
Mnie bardziej interesuje szczery feedback np. na tematy: standaryzacji dokumentów, form i sposobów komunikacji, spotkań projektowych, etc…
PMBOK to bardziej tzw. „wędka”, a nie gotowe rozwiązanie – bo tego to rzeczywiście jest trochę za mało
Czarnoksiężnik z Angmaru
Sierpień 20th, 2010 at 22:21
A ja staram się aby po każdym projekcie zrobić spotkanie podsumowujące, na którym każdy powie co uważa, że można było zrobić lepiej.